Nov 13

Mocnym stanowczym ruchem reki przywołałeś mnie do siebie. Wolno jakby z wahaniem przysunęłam się nieudolnie próbując ukryć strach, jaki wzbudził we mnie Twój gniew. Oj tak, wiem nie powinnam tak bezwstydnie, na Twoich oczach uwodzić tego mężczyzny. Czy odgadłeś? To była kara za te wszystkie piękne kobiety, które wręcz pożerały Cie wzrokiem? Pewnie tak, ale teraz to i tak nie ma znaczenia, bo ugasić Twoją wściekłość mogły tylko moje łzy; wiedziałeś o tym Ty i wiedziałam o tym także i ja.
Popatrzyłam na Twój zaciśnięte mocno szczeki i pociemniałe ze złości oczy i zadrżałam lekko. Widząc to uśmiechnąłeś sie szyderczo, po czym poleciłeś cicho:
“Pocałuj mnie, pocałuj mnie tak, jak całowałabyś tamtego faceta”, “Proszę nie, to nie tak” zaprotestowałam, ale przerwałeś mi unosząc dłoń. “Pocałuj” powtórzyłeś z naciskiem. Zrezygnowana posłusznie podeszłam i wpierw przytuliłam sie leciutko, tak na probe. Nie zareagowałeś. Ta celowa zniewaga, Twoja obcość i niesłuszne, ostre słowa wzbudziły we mnie złość. Uniosłam sie leciutko na palcach, nawet w sandałkach na kilkucentymetrowych obcasach byłam od Ciebie sporo ni?sza. Ramiona władczo oplotłam wokół Twojego karku, dłońmi leciutko mierzwiłam włosy, głaskałam uszy, pieściłam delikatną skórę pleców. Językiem wolno obrysowałam kontur Twoich ust. Delikatnie pochwyciłam zębami dolną wargę i powoli ja ssałam. Po chwili wsunęłam język miedzy Twoje zęby, drażniąco przesuwałam nim po Twoim języczko. Poddałeś się temu ruchowi, przyłączyłeś do gry. Oddawałeś moje pieszczoty tak żarliwie, tak intensywnie, że z jękiem przycisnęłam swoje biodra do Twoich. Pamiętając jednak, że mnie odtrąciłeś ukąsiłam Cie mocno w odwecie.
Nie powinnam była jednak tego robić, to przypomniało Ci, że jeszcze mnie nie ukarałeś. “Ty diablico” syknąłeP, po czym gwałtownym ruchem zacząłeś zdzierać ze mnie króciutką sukienke, tą samą, którą razem z taką radością wybieraliśmy na dzisiejszy wieczór. Półnagą, w samej tylko bieliźnie pchnąłeP mnie na łóżko. Szybko też, bez słowa, pozbyłeś sie swoich ubran. Stałeś tak chwile przede mną, napawając sie moim lekiem, ale i widocznym dla kogoś, kto znał mnie tak dobrze jak Ty, podnieceniem. Gwałtowanie opadłeś na mnie, kąsając i bolePnie pieszcząc moje ciało. Zaczełam sie wyrywać, nie zważając na to jednym ruchem zerwałeP ze mnie stanik i odrzuciłeś go w kąt. Chwile potem los tego koronkowego drobiazgu podzieliły majteczki. NachyliłeP sie nade mną, ustami pochwyciłeP brodawke, liźnieciami jezyka sprawiłeś, że stwardniała. To samo zrobiłeś z drugą.
Ja tymczasem przestałam walczyć, zresztą walka od początku była bezcelowa. Drżącymi jeszcze dłonmi przesuwałam po Twoim ciele, głaskałam silne ramiona, badałam gładkość pleców, odnajdywałam i drażniłam brodawki ukryte w owłosieniu Twojego torsu.
Zniecierpliwiony przeciągającymi się pieszczotami i pragnący szybkiego zaspokojenia, kolanem rozszerzyłeś moje uda. Nie, jeszcze nie, poprosiłam, ale Ty ignorując mnie zupełnie uniosłeś się nade mną. Twardo, bezlitośnie, nie zważając, że jeszcze nie jestem gotowa wsunąłeś siś we mnie. Opór, jaki dawało Ci moje ciało jeszcze bardziej Cie zezłościł. Parłeś do przodu nie bacząc na moje protesty. Nigdy Cie takiego nie widziałam. Nie dbałeś o moją rozkosz, nie interesowałam Cie ja, ważne było jedynie zaspokojenie Twojej żądzy.
Tak jakbyś chciał udowodnić sobie, iż mimo przebiegających po moim ciele spojrzen innych meżczyzn, ja nadal jestem Twoja, tylko Twoja.
Widok moich łez lekko Cie ukorzył, spowolnił Twoje ruchy. Z niespodziewaną łagodnością uniosłeś moje nogi i ułożyłeś je na swoich ramionach. Delikatniej niż dotąd znów zacząłeś się we mnie poruszać, jednocześnie dłońmi pieściłeś łechtaczkę. Z satysfakcją przyjąłeś moją wilgoć, z zadowoleniem ujrzałeś prężące się w łuk ciało, z zachwytem poczułeś zaciskające się mięśnie pochwy wokół Twojego członka. Ostrożnie jakby badając jak daleko możesz się posunąć okrążałeś palcami moją drugą dziurkę. Delikatnie wsunąłeś do mojej pupy najpierw jeden potem także i drugi palec. Zaintrygowana reakcjami mojego ciała, w którym podniecenie coraz bardziej narastało, nie przerywałam Ci. Ekstaza, w jakiej pogrążałam sie dzięki Twoim pieszczotom sprawiała, ze raz po raz wykrzykiwałam Twoje imie. Widząc to pospieszyłeś tu? za mną. Twoje ruchy znów były szybkie, gwałtowne, mocne, nieomal bolesne. Wytrysnąłeś na mój brzuch; zawsze bardzo lubiłeś widok Twojego nasienia na mojej skórze. To taki swoisty znak. Leniwie rozmasowałam Twa wilgoć na brzuchu, piersiach, po czym uniosłam reke do ust i polizałam. Uwielbiam Twój smak.

Jul 16
Sex na skarpie…
icon1 admin | icon2 Opowiadania | icon4 07 16th, 2008| icon3No Comments »

Pojechaliśmy z Milką na początku moich studiów do Niemiec… pracowaliśmy „na czarno” w jednej z turystycznych miejscowości niedaleko granicy z Francją.
Ponad małym miasteczkiem, przez środek którego płynęła szeroką wstęga rzeka dominował masyw górski… Większość czasu spędzaliśmy zarabiając w pocie czoła pieniądze - jeszcze wtedy marki.. mieliśmy wolny jeden dzień w tygodniu. Szybko naszą małą tradycją stało się spędzanie go do południa w łóżku… co to były za poranki… Kochaliśmy się tak namiętnie, dziko, gwałtownie… robiliśmy sobie sesje zdjęciowe, malowaliśmy się farbami, kiedyś udało mi się długopisem pokryć rysunkami całe jej plecy zanim nie zaczęliśmy się kochać. Wiązałem ją i udawałem że gwałcę, to znów ona dominowała i kazała sobie usługiwać… wariactwo, ale bardzo… intymne i bardzo nasze.
Pewnego wieczoru postanowiliśmy, że przed snem przejdziemy się na spacer, bulwarem nad rzeką, pośród knajpek, stolików wystawionych na zewnątrz, świecących się lampionów, ludzi rozmawiających w kilkunastu językach świata… Po godzinie takiego włóczenia się, nic-nie-robienia, przyglądania się ludziom, słuchania urywków rozmów… poczułem ochotę, żeby być z nią sam na sam… Chciałem czuć jej ciepło, skupić uwagę tylko na byciu z nią. Mimo to wyciągnęła mnie na drugi brzeg rzeki… powoli wchodziliśmy po krętych stopniach na szczyt zbocza.
Jeszcze przez mały lasek, w stronę jaśniejszego miejsca pomiędzy drzewami.. stanęliśmy na brzegu skarpy… w dole przed nami, za rzeką morzem świateł mieniło się i błyszczało miasteczko.. stare kościoły jasnymi, podświetlonymi wieżami wystawały ponad dachy kamieniczek, kręte uliczki jaśniały oświetlone pomarańczowymi lampami, błyszcząca neonami ulica domów publicznych wyraźnie odcinała się od mieszczańskiego spokoju i błogości reszty miejscowości. Nad nami w granatowoczarnym niebie jaśniał księżyc w pełni - było bajkowo i nieziemsko… Obrazek jak z baśni Braci Grimm…
Milka zapatrzona oparła się plecami o mnie, objąłem ją i przytuliłem… Moja ręka przypadkiem trafiła na jej pierś… Westchnęła głęboko pozwalając mi na ten dotyk… Delikatnie muskałem jej biust opuszkami palców… Sutki szybko stwardniały a jej oddech stał się urwany i przyspieszony.
- Mam straszną ochotę na ciebie.. - wyszeptałem całując ją samymi wargami po uszku..
- Ja na ciebie też.. - westchnęła Przesunąłem jedną dłoń wzdłuż jej brzucha pomiędzy uda, drugą nie przestawałem dotykać jej piersi. Pozwalała mi na wszystko wtulając się plecami w moje ciało.
Rozsunąłem zamek od spodni… przesunąłem palcami po materiale majteczek… zadrżała i rozsunęła szerzej nogi. Wsunąłem chłodną dłoń pod gumkę jej malutkich fig… Rozchyliłem jej płatki, zwilżyłem czubki palców w jej wnętrzu i przebiegłem wzdłuż szparki wskazującym i środkowym palcem, znów wstrząsnął nią dreszcz podniecenia. Stała w szerokim rozkroku pozwalając się dotykać. Zwilgotniała i drżąca wyczekiwała na mój dotyk… Ująłem jej łechtaczkę pomiędzy dwa, już śliskie od jej wydzielin palce i zacząłem delikatnie, wolno pocierać… Dyszała ciężko a jej piersi falowały w rytm oddechów… Wsunąłem jednego palca w środek niej.. jęknęła i odchyliła głowę do tyłu. Językiem wyczułem jej usta… pocałowałem ją głęboko… nie oddała pocałunku.. pozwalała mi na wszystko pozostając bierna… przytuliła policzek do mojego, czułem jak głęboko oddycha…
Jeszcze kilka ruchów w niej… wysunąłem się i zacząłem na powrót głaskać jej łechtaczkę. Coraz silniej drżały jej mięśnie nóg… Zaczęła je lekko uginać tak, że przesuwała się cała coraz niżej… W końcu nie mogłem już sięgać palcami do jej gniazdka.. Kiedy przestałem jej dotykać podniosła się wolno i znów stanęła na wyprostowanych nogach…
Odsunąłem jej ciało od swojego, wysunąłem się spomiędzy niej i barierki o którą się opieraliśmy. Opadła na nią jakby szukając podparcia. Klęknąłem przed nią bez słowa.. była zupełnie posłuszna…albo to ja spełniałem wszystko czego chciała… dziś już sam nie wiem. Opuściłem jej spodnie do kolan. Lekko ugięła nogi i rozsunęła je na boki. Pachniała pragnieniem seksu… Polizałem ją po wargach sromowych.. była lekko słodka, ale jednocześnie smakowała tak, że nie sposób to wyrazić.. czyste pożądanie zamknięte w smaku… Wsunąłem język do środka, przez chwilę poruszałem nim w jej wnętrzu…
Położyła dłonie na mojej głowie i skierowała mnie wprost do drobnego, twardego ziarenka… Mokrym, gładkim językiem zdążyłem dwa-trzy razy przejechać między jej płatkami kiedy podniosła obydwie nogi do góry i ścisnęła mnie udami… Jej ręka tarmosiła moje włosy… końcem języka dotknąłem jej perełki… Jęknęła i wypuściła mnie z uścisku…uwolniła moją głowę. Podciągnąłem jej spodnie… bezwolna dawała sobą kierować. Przytuliłem ją, utonęła w moich ramionach…
W dole mrugały i lśniły światła miasta…
Przytulała się a jej oddech powoli się uspokajał, wyrównywał… Spoglądałem ponad jej ramieniem na miasteczko w dole i starałem się zapanować nad przemożną ochotą, żeby przechylić ją do przodu, zedrzeć z niej spodnie wraz z majtkami i wbić się w głąb jej pochwy…
Milka jakby przebudziła się z hipnozy, z letargu… pogłaskała mnie po plecach… Udem silniej naparła na mojego uwięzionego w spodniach sztywnego członka… Z moich ust wyrwał się jęk niespełnienia… Kilka sekund później poczułem jej palce na mojej główce…
- Na co masz ochotę..? - wymruczała powoli kucając przede mną
- Wiesz przecież…. - wykrztusiłem..
- Powiedz to… Na co masz ochotę? - dostałem drugą szansę
- Zrób mi dobrze ustami… Zrób mi „loda” - wymusiła tym, co robiła z moim członkiem, powiedzenie tego.
Przesuwała dłoń wzdłuż nasady, końcem palców drażniąc brzegi żołądzi… Chciałem tego… pragnąłem całym sobą żeby wzięła go głęboko w usta, żebym poczuł jej ciepły, mokry język na delikatnej skórce, żeby otaczała mnie policzkami i ssała dając niekończącą się rozkosz… Wsunęła miedzy wargi tylko sam koniuszek… podgryzała i lizała sam czubek mojego prężącego się penisa… Specjalnie drażniła się ze mną… Zaczęło mnie to złościć… Chciałem spełnienia, marzyłem o eksplozji, pragnąłem rozładowania tego napięcia w jądrach, w podbrzuszu, w całym ciele.. Wiedziała o tym doskonale - podkręcała tempo, nie posuwając się ani o milimetr dalej. Od uczucia szczęścia i podniecenia przeszedłem w oka mgnieniu do pożądania i wściekłości. Oparłem dłonie na tyle jej głowy… Wiedziała, że będę próbował zmusić ją do głębszej stymulacji, więc wyjęła penisa z ust, chwyciła go u nasady i zaczęła lizać wzdłuż jego całej długości. Potrafiła czytać we mnie jak w książce… przewidywała co będę chciał zrobić… i uniemożliwiała mi to.
- Milka… błagam… zrób to… - to nie był proszący ton, wtedy rzeczywiście błagałem… chciałem tego i byłem bezsilny… wszystko zależało od niej… poddałem się. W jednej chwili zanurzyła członek głęboko w swoich ustach… Odleciałem… Podniosłem ręce do głowy i wsunąłem je we włosy… Otworzyłem oczy… jej jasne loki jak sprężynki chwiały się w rytm ruchów. W końcu robiła to, na co miałem ochotę… Przeniosłem wzrok na widnokrąg… To był przepiękny widok… srebrna od księżycowej poświaty rzeka wijąca się miedzy górami a miastem, które jak fala pożaru zatrzymało się ze swoimi światłami na jej brzegu. Świadomość tego, że w takim miejscu… w taką noc… z tą kobietą… sprawiła, że poczułem wybuch orgazmu. Pozwoliłem sobie na totalny odlot… Milka posłusznie przyjmowała kolejne fale nasienia jakimi częstowałem jej usta… Nie wypuściła mnie z ust dopóki nie ustały spazmatyczne drgawki… Dopiero wtedy podniosła się i pocałowała mnie w policzek.
- Jesteś niesamowita… wyjdziesz za mnie..? - nie wiem co mnie napadło, żeby to powiedzieć
- A ty jesteś wariat… - uśmiechnęła się i przytuliła do mnie…
W dole lśniły i mrugały światła miasta…

Jul 3

W wieku 23 lat nadal byłem prawiczkiem i coraz bardziej zaczęło mi to doskwierać. W końcu zdecydowałem, że czas najwyższy stać się prawdziwym mężczyzną. A ponieważ nie miałem dziewczyny, więc jedynym rozwiązaniem pozostawało skorzystanie z usług prostytutki.

Wiedziałem, że na pewno nie pójdę do agencji towarzyskiej. Zależało mi na prywatności. Tak więc zostały prywatne ogłoszenia towarzyskie. Bałem się jednak, że prezentowane w nich zdjęcia nie są prawdziwe i okaże się, że trafię na jakąś maszkaradę. Na szczęście dzięki wyszukiwarce Google udało mi się znaleźć portal z ogłoszeniami z gwarantowanymi zdjęciami dziewczyn do towarzystwa. Dodatkowo wiele ofert miało komentarze wystawiane przez klientów. Zacząłem przeglądać serwis i w pewnym momencie zobaczyłem Ją. Miała na imię Karolina i przyjmowała na warszawskiej Woli. Domyślałem się, że nie było to jej prawdziwe imię, ale pasowało do niej jak ulał. To co mnie w niej od razu urzekło, to niezasłonięta twarz. W odróżnieniu od innych dziewczyn, które miały twarz zamazaną, ona nie ukrywała swojej buzi.

I nie było się czemu dziwić. Była piękna. Spojrzałem na cenę i ku mojemu zaskoczeniu okazała się ona całkiem przystępna - 150 złotych za godzinę, lub 100 złotych za półgodziny.
Z bijącym coraz szybciej sercem zacząłem przeglądać jej zdjęcia. Była naprawdę piękną kobietą. Wzrost 167 cm, waga 48 kilogramów i dokładnie w moim wieku! Największe wrażenie zrobiło na mnie zdjęcie, na którym znajdowała się w pozycji na czworaka z wypiętą pupcią. Wyobraziłem sobie, że uprawiam z nią seks na pieska. Tak mnie to podnieciło, że eksplodowałem w spodniach. Wiedziałem, że muszę ją mieć! Gdy tylko zmieniłem bieliznę, podszedłem do leżącej na półce świnki skarbonki i rozbiłem ją młotkiem. Szybko przeliczyłem znajdujące się w niej monety i banknoty i zawyłem z radości. Razem było 155 złotych. Starczy jeszcze na lody - pomyślałem.

Wróciłem do komputera i przeczytałem numer telefonu Karoliny. Szybko wstukałem go do telefonu komórkowego i nacisnąłem zielony przycisk. Po chwili połączyłem się z jej telefonem. Nikt nie odbierał. Pomyślałem, że pewnie ma klienta. Już chciałem się rozłączyć, gdy w słuchawce usłyszałem głos.
- Halo.
Był to najpiękniejszy głos jaki w życiu słyszałem. Z wrażenia aż mnie zatkało. Nie byłem w stanie wydusić z siebie ani słowa.
- Halo. Jest tam kto? - w słuchawce odezwał się ponownie głos Karoliny.
Wziąłem się w sobie i odezwałem.
- Tak, tak. Witaj Karolino. My się jeszcze nie znanym - wybąkałem. - Znalazłem twoje ogłoszenie na jednym z portali z ogłoszeniami towarzyskimi. Czy jest aktualne?
- Oczywiście. Zapraszam do mnie codziennie.
- I czy stawka za godzinę wynosi 150 zł? - wolałem się upewnić, aby potem nie mieć niemiłych niespodzianek.
- Jak najbardziej.
- A co jest wliczone w tę cenę? - sam byłem zaskoczony swoją dociekliwością.
- Wszystko. Seks klasyczny, branie do buzi, masaż erotyczny, a nawet analik.
Czułem jak mój penis wchodzi w stan erekcji.
- To na kiedy możemy się umówić? - zadałem w końcu najważniejsze pytanie.
- Chociażby jutro. Pasuje ci? - spytała Karolina.
- Jasne.
- Może być godzina 14, czy to dla ciebie za wcześnie?
- Jest ok.
- To w takim razie zapisz sobie mój adres.
Gdy podała mi adres, spytała się.
- Powiedz jeszcze jak masz na imię.
- Mam na imię … Mateusz - skłamałem bez ogródek.
- To do zobaczeni jutro Mateuszku - powiedziawszy to Karolina rozłączyła się, a ja nie mogłem uwierzyć, że już jutro zaliczę tak piękną kobietę.

W nocy nie zmrużyłem oka cały czas myśląc o niej i o tych wszystkich pozycjach, w których będę się z nią kochał. I w końcu nastał ten pamiętny dzień. Przed wyjściem z domu wziąłem kąpiel i dokładnie się umyłem. W końcu higiena w takich sytuacjach to podstawa. Poza tym, chciałem zrobić na Karolinie dobre wrażenie i pokazać się jako facet dbający o siebie.

Pod jej blok zajechałem autobusem prawie 15 minut przed czasem, gdyż nie chciałem się spóźnić. Przez ten kwadrans chodziłem dookoła bloku, co chwilę zerkając nerwowo na zegarek. Gdy zegarek pokazał za 2 minuty 14.00 ruszyłem do klatki schodowej. Szybko dotarłem do windy. Otworzyłem jej drzwi i wsiadłem do środka. W tym momencie usłyszałem jak ktoś otwiera drzwi wyjściowe z budynku. Woląc nie jechać z inną osoba w windzie, szybko nacisnąłem przycisk zamykania drzwi. Drzwi zaczęły się zamykać i po chwili jechałem już w górę na 6 piętro. Przyznam szczerze, że moje zdenerwowanie sięgało zenitu. Zacząłem się zastanawiać, czy nie zrezygnować. Gdy jednak przywołałem przed oczy widok pięknych kształtów Karoliny, wątpliwości ustąpiły.

Po chwili widna zatrzymała się na 6 piętrze. Wysiadłem z niej rozglądając się dookoła. Wolałem aby nikt z sąsiadów Karoliny nie widział jak do niej wchodzę. Podszedłem szybko do drzwi z numerem 58 i zadzwoniłem. Po chwili drzwi uchyliły się i zobaczyłem Ją. Wyglądała jeszcze śliczniej niż na zdjęciach. Nie mogła się z nią równać żadna aktorka filmów porno! Miała na sobie niebieską sukienkę, która podkreślała jej idealne kształty.
- Mateusz? - spytała Karolina.
- Tak - odparłem szybko.
- Zapraszam do środka - powiedziawszy to Karolina odsunęła się na bok, a ja wszedłem do jej mieszkania. Karolina zaprowadziła mnie do pokoju i zaproponowała coś do picia. Byłem tak przejęty, że zgodziłem się bez zastanowienia. Po chwili siedząc na kanapie piliśmy Nałęczowiankę. Zaczęliśmy rozmawiać o wszystkim i o niczym. Było widać, że Karolina chce rozluźnić napiętą atmosferę, co zresztą jej się udało. Gdy skończyliśmy pić, mój stres prawie całkiem się ulotnił. Karolina wzięła ode mnie szklankę i odłożyła na stojący obok kanapy stolik.
- To od czego zaczniemy? - spytała prowokująco Karolina spoglądając wymownie na moje krocze.
- Wiesz, ja mam kłopoty ze zbyt szybkim dochodzeniem, wiec tak sobie pomyślałem, że najpierw weźmiesz mi do buzi i doprowadzisz do orgazmu, a potem założę prezerwatywę i pójdziemy na całość - powiedziawszy to spojrzałem niepewnie na Karolinę.
- Ok. Nie ma sprawy.
Karolina położyła rękę na moim kroczu. Delikatnie zaczęła wodzić palcami po mojej męskości. Po chwili rozpięła mi rozporek i wyjęła penisa na wierzch. Moje 16 centymetrów ukazało w całej okazałości. Karolina wstała z kanapy i uklękła przede mną. Zanim jednak wzięła mojego penisa do buzi, odezwałem się.
- A czy mogłabyś się już teraz rozebrać do naga? Chciałbym cię móc całą oglądać.
- Jasne - odparła Karolina. Wstała z klęczek i szybko zrzuciła z siebie sukienkę. Jak się okazało, pod nią nie miała nic, poza pięknym ciałem. Na widok jej biustu oraz łona mój penis zrobił się jeszcze twardszy. Zanim Karolina zdążyła znowu ukucnąć, zaproponowałem.
- A mogłabyś stanąć nade mną tak, abym miał przed twarzą twoją pupę?
Karolina tylko kiwnęła głową i szybko wskoczyła na kanapę. Gdy jej pupa znalazła się tuż przed moją głową, z zachwytu aż jęknąłem. Widok jej cudnych, okrągłych pośladków oraz dwóch dziurek był najcudowniejszym widokiem w moim dotychczasowym prawiczym życiu. Czując jak moje podniecenie sięga zenitu wyszeptałem.
- Ostrożnie.
- Mhm - wyjąkała Karolina zajęta już swoją pracą. Jej język zmysłowo przesuwał się po moim członku od góry do dołu. Karolina dokładnie wylizała go ze wszystkich stron. Następnie delikatnie pocałowała mnie w czubek penisa, po czym wzięła go do buzi. Nie sądziłem, że miłość francuska może być taka cudowna!

Karolina delikatnie przesuwała ustami po moim członku biorąc go raz bardziej raz mnie. Były chwile, gdy cały znikał w jej ustach i było to nieziemskie przeżycie. Wkrótce zacząłem czuć, że dochodzę. Zanim ostrzegłem o tym Karolinę, nastąpił wytrysk. Czułem jak moje gorące nasienie spływa do jamy ustnej Karoliny. Gdy strumień po chwili zanikł, Karolina wyjęła prawie całego penisa z buzi, zacisnęła mocno palce dłoni na krańcu penisa przy samych jądrach i zaczęła wyciskać resztę spermy pozostającej w członku. Gdy wycisnęła już wszystko, dokładnie wylizała czubek penisa. Gdy skończyła, odwróciła głowę w moją stronę i spytała.
- I jak ci się podobało?
- Rewelacja - wydusiłem z zachwytem.
- To proponuję, abyś go teraz poszedł umyć do łazienki, a jak wrócisz będziemy kontynuować - zaproponowała Karolina.
Nie trzeba było mi tego dwa razy powtarzać. Prawie sprintem rzuciłem się do łazienki, szybko go umyłem i wytarłem w ręcznik z napisem “Dla gości”. Gdy wróciłem do pokoju, Karolina leżała na kanapie. Wyglądała cudownie. Mój penis, który po pierwszym wytrysku stracił erekcję, znowu zaczął stawać się twardy. Karolina widząc to rzekła.
- Widzę, że już dochodzisz do siebie. To na co masz teraz ochotę?
- Chciałbym cię wziąć od tyłu na stojąco - wypaliłem bez zastanowienia.
- Ale wiesz, że w tej pozycji bardzo szybko się dochodzi?
- Zaryzykuję. W końcu masz chyba zapas prezerwatyw? - spytałem rezolutnie. Po moim pierwszym wytrysku rozpierała mnie duma i pewność siebie.
- Oczywiście mam. Jakie wolisz prezerwatywy: Durexy czy Tesco? - Karolina wskazała na leżące na stoliku obok kanapy prezerwatywy.
- Wezmę Durexa - powiedziawszy to podszedłem do stolika, wziąłem jedną prezerwatywę, rozerwałem opakowanie, po czym szybko założyłem na penisa. W tym czasie Karolina wstała z kanapy i podeszła do ściany z lustrami. Pochyliła się do przodu i oparła rękami o lustro.
- Zapraszam mój ogierze.
Nie trzeba było mnie do tego namawiać. Podszedłem do niej delektując się jej cudnymi kształtami. Ręką nakierowałem penisa na jej łono i wszedłem w nią. Nic nie może opisać tego momentu, gdy po raz pierwszy poczułem jak ze wszystkich stron mojego penisa dotyka ciało prawdziwej kobiety. Przez dłuższą chwilę delektowałem się tym momentem nie poruszając się. Czułem się panem i władcą świata, a przynajmniej władcą Karoliny. W końcu chwyciłem rękami jej pupę i zacząłem posuwać się do przodu i tyłu. To było coś tak cudownego, że nie da się tego opisać żadnymi słowami. Dopiero w tym momencie zrozumiałem, dlaczego faceci tak uwielbiają pozycję od tyłu. Karolina zaczęła lekko dyszeć i jęczeć, co jeszcze bardziej mnie podnieciło. Co chwilę zerkałem na nasze odbicia w lustrze. Na twarzy Karoliny było widać wielkie podniecenie. Nie wiem czy udawała czy nie, ale nie miało to dla mnie żadnego znaczenia. W pewnym momencie Karolina wyszeptała.
- Szybciej.
Zacząłem ją posuwać coraz szybciej. Moje ruchy stawały się coraz gwałtowniejsze i głębsze. Całe moje ciało przeszywała niesamowita ekstaza. W pewnym momencie zdjąłem ręce z jej pupy, pochyliłem się lekko do przodu i chwyciłem jej piersi. Zacząłem je pieścić i ściskać z wielką rozkoszą. Karolina jęczała coraz głośniej. Ja z wysiłku zacząłem dyszeć, ale nie zwalniałem. Czułem nieodpartą potrzebę wytryśnięcia w niej. Moment ten nadszedł w końcu nieubłaganie. Gdy po raz drugi osiągnąłem tego dnia orgazm, moim ciało przeszył ogromny dreszcz rozkoszy. Jeszcze przez chwilę posuwałem się w Karoline wolnymi ruchami, po czym zatrzymałem się, pochyliłem maksymalnie do przodu i przytuliłem się do jej pleców. Staliśmy tak przytuleni przed dłuższą chwilę, a ja czułem jak z wysiłku i przejęcia wali mi serce. W końcu powoli wyszedłem z niej, trzymając palcami ręki prezerwatywę, aby się nie zsunęła. Karolina wyprostowała się i odwróciła się w moją stronę.
- Przeżyłeś kiedyś coś takiego? - spytała.
- Nigdy - odparłem zgodnie z prawdą.
- Prezerwatywę możesz wyrzucić do kubła na śmierci w łazience - poinstruowała mnie Karolina.
Tak też zrobiłem. Udałem się znowu do łazienki, wyrzuciłem prezerwatywę do kosza i umyłem penisa. Tym razem jednak dla przekory wytarłem go w ręcznik Karoliny. Gdy wróciłem do pokoju Karolina spytała.
- Gotowy na kolejną rundę?
- Wiesz, muszę chyba złapać tchu. Zróbmy parę minut przerwy. Może w tym czasie byś przede mną zatańczyła, jakbyś zrobiła striptiz? - zaproponowałem.
- Czemu nie? Uwielbiam taniec.
Gdy usiadłem na kanapie, Karolina stanęła kilka metrów ode mnie pod ścianą i zaczęła tańczyć. Poruszała się z wielką płynnością i wdziękiem. Gdy po pewnym czasie spojrzałem na wiszący na ścianie zegar, zreflektowałem się, że minęła już ponad połowa godziny. Dlatego odezwałem się.
- To może przejdziemy do kolejnej pozycji?
- Dobrze. Jaka pozycja cię interesuje? - spytała Karolina.
- Klasyczna - odparłem.
Karolina podeszła do kanapy i rzekła.
- Pomóż mi ją rozłożyć.
Wstałem i razem rozłożyliśmy kanapę. Karolina położyła się na niej i rozchyliła nogi. Na widok jej rozwartego łona krew momentalnie uderzyła mi do głowy. Poczułem nieodpartą potrzebę znalezienia się po raz kolejny w jej środku. Tak też zrobiłem i już po chwili posuwałem się wewnątrz jej. W pewnym momencie Karolina podniosła nogi i oplotła nimi moje plecy. To pozwoliło mi na jeszcze głębszą penetrację. Posuwałem ją tak przez dobrych kilka minut. Po czym odezwałem się.
- Spróbujmy jeszcze z nogami w innej pozycji.
Karolina położyła nogi z powrotem na kanapie. Wyszedłem z niej, chwyciłem jej nogi rękami, podniosłem do góry, po czym przysunąłem je jak najbliżej klatki piersiowej Karoliny. Chciałem w nią znowu wejść, ale zobaczyłem, że dzięki podniesieniu jej nóg, w zasięgu mojej penetracji znalazł się jej odbyt. Pomyślałem, że nie mogę stracić takiej okazji. Wolałem się jednak upewnić, że mogę to zrobić.
- Czy mogę teraz wejść w twój tyłek? Mówiłaś, że seks analny jest wliczony w cenę.
- Jasne. Tylko rób to ostrożnie. Dziurka pupy jest znacznie węższa niż pochwy.
- Ok - wyszeptałem przejęty, po czym nakierowałem penisa na jej odbyt i powoli zacząłem w nią wchodzić. Okazało się, że nie jest to taka prosta sprawa, gdyż rzeczywiście dziurka była bardzo ciasna. Nie chciałem użyć zbyt dużej siły, aby nie sprawić bólu Karolinie.

Po kilku nieudanych próbach w końcu udało mi się przebić główką penisa przez jej zwieracze i zagłębiłem się w jej tyłku. Zgodnie z sugestią Karoliny moje ruchy w jej pupie były dużo wolniejsze. Zresztą mi to odpowiadało, gdyż czułem już duże zmęczenie. Posuwając jej tyłek wpatrywałem się równocześnie w jej twarz. Oczy miała zamknięte. Było widać, że jest mocno skoncentrowana na tym, co robię. Czułem, że mogę jeszcze mieć kolejny orgazm, chociaż powoli zaczynałem odczuwać ból w jądrach.

Miarowo poruszałem się w Karolinie czując jak stopniowo rośnie moje podniecenie. Tym razem szczytowanie było dużo spokojniejsze, ale też bardzo mi się podobało. Byłem cały zgrzany. Czułem, że moje biodra mają już na dzisiaj dosyć. Powoli zacząłem wychodzić z Karoliny delektując się jeszcze jej ciasną dziurką. Gdy z niej wyszedłem, usiadłem na piętach. Karolina położyła rozłożone nogi na łóżku i delikatnie zaczęła rozmasowywać swój odbyt. Byłem wykończony, ale szczęśliwy.
- To ja pójdę umyć małego - zaproponowałem.
Karolina tylko skinęła zajęta swoją pupą. Po raz kolejny udałem się do łazienki i zrobiłem to co zwykle. Gdy wróciłem do pokoju, na zegarze była godzina 14.53. Zostało 7 minut do końca spotkania. Byłem już zupełnie wyczerpany, ale piękne ciało Karoliny działało na mnie jak magnez. Świadomość tego, że taka okazja może się szybko nie powtórzyć, postanowiłem przemóc się i jeszcze raz ją zdobyć.
- Chciałbym na koniec jeszcze raz abyś wzięła mi do buzi.
- Nie masz już dość? - spytała Karolina przyglądając mi się uważnie.
- Mam jeszcze resztkę sił - odparłem.
- Ok - rzekła Karolina i wstała z kanapy. Uklękła, aby wziąć moją męskość w usta.
- Ale tym razem to ja chciałbym być stroną aktywną. Jeśli się zgodzisz.
- No dobrze. Tylko uważaj, aby nie przegiąć - odparła Karolina. Otworzyła szeroko usta, a ja w nią wszedłem. Szybkimi ruchami zacząłem posuwać się do przodu i do tyłu. Mimo, że czułem już ból w jądrach i penisie, nie przestawałem. Moje ruchy stawały się coraz szybsze i coraz głębsze. Karolina nic nie mówiła :-), ale chyba nie była do końca zadowolona z tego, co wyprawiałem. Ja jednak nie zważając na nic pragnąłem po raz ostatni wytrysnąć w jej środku. Udało się. Na minutę przed końcem czasu! Mimo, że ten ostatni wytrysk sprawił mi ból, to poczułem wielką satysfakcję. Przez chwilę stałem w milczeniu delektując się tą chwilą. Karolina w tym czasie powoli wstała.
- Jeśli chcesz, to przed wyjściem możesz wziąć prysznic.
- Może weźmiemy go razem? - zaproponowałem.
- Nie dziękuję. Ty pierwszy, ja po tobie.
Widząc, że to już koniec, niemrawo ruszyłem do łazienki. Wzięcie prysznicu zajęło mi 3 minuty. Szybko się wytarłem i wróciłem do pokoju. Karolina widząc jak wchodzę rzekła.
- Zanim się ubierzesz i wyjdziesz chciałam ci powiedzieć, że byłeś naprawdę super. Bardzo niewielu mężczyzn jest w stanie szczytować tyle razy w ciągu godziny. Mam nadzieję, że to nie jest nasze ostatnie spotkanie. Powiedziawszy to Karolina podeszła do mnie i delikatnie pocałowała mnie w usta. Z wrażenia omal nie padłem na ziemię.
- Teraz ja idę pod prysznic - rzekła. - Jak będziesz wychodził, to po prostu zamknij drzwi. Ok?
- Ok - przytaknąłem po raz ostatni napawając swój wzrok widokiem nagiego ciała Karoliny. Po chwili zniknęła w łazience, a mi nie pozostało nic innego jak ubrać się i wrócić do szarej rzeczywistości. Obiecałem sobie jednak, że jeszcze nie raz odwiedzę

Explore posts

Jun 11

Nazywam sie Michał i mam 21 lat. Nie jestem prawiczkiem, ale też nie mam zbyt wielkiego doswiadczenia z seksem.
Jakis czas temu poznalem wspaniala dziewczyne. Beata jest szczupla brunetka. Ma zielone oczy, sliczny usmiech, male, ale jedrne piersi i ksztautny tylek. Duzo piszemy ze soba na GG, jednak spotykamy sie bardzo sporadycznie ze wzgledu na dzielaca nas odleglosc.
Ostatnio moj kumpel Piotrek mial urodziny. Z tej okazji zrobil mala imprezke. Dzien wczesniej zadzwonilem do Beci by ja poinformowac o moich planach. Ucieszyla sie z mojej propozycji. Umowilismy sie ze po nia przyjade po nia o 18. Droga mi sie ciagla. Mialem do przejechania blisko 100km. Gdy dojechalem na miejsce byla juz 19.30. Na miejscu okazalo sie ze moja Beatka nie jest jeszcze gotowa. Przywitala mnie w drzwiach serdecznym usciskiem. Byla przepasana jedynie recznikiem. Musze przyznac ze mialem ochote zerwac z niej ten recznik, olac ta cala impreze i kochac sie z nia namietnie do bialego rana.
Posadzila mnie w pokoju i poszla do lazienki sie przygotowac. Rozmawialismy my chwile przez drzwi po czym wyszla w samej bieliznie twierdzac ze zapomniala spodniczki. Musialem zalozyc noge na noge by ukryc efekt wrazenia jakie na mnie wywarl widok jej polnagiego ciala. Miala na sobie koronkowy stanik i stringi ktore bardzo uwydatnialy ksztaut jej tylka, a z przodu przeswitywal ciemny pasek jej wloskow lonowych. Stanik rowniez niewiele zakrywal. Byl zrobiony z cieniutkiej koronki dzieki czemu widzialem odstajace przez material sutki. Wyjela z szafy spodniczke i udala sie spowrotem do lazienki. Ukradkiem spojrzala na moje krocze i usmiechnela sie do mnie zalotnie. Po chwili wrocila gotowa do wyjscia. Zapakowalismy sie do auta i ruszylismy w droge. Podroz powrotna minela mi o wiele szybciej. Odstawilem auto na parking i udalismy sie do kumpla.
Gdy dotarlismy wreszcie na miejsce wszyscy pozostali goscie byli juz obecni. Przedstawilem wszystkim Beate i usiedlismy przy stole. Nadszedl czas na pierwszy toast. Piotrek podal mi kieliszek, a Becia spojrzala na mnie wystraszonym wzrokiem i spytala:
-A kto mnie odwiezie do domu?
-Ach zapomnialem ci powiedziec. Dzisiaj spisz u mnie.
-Chyba ocipiales! Nie mam zamiaru z toba spac!
-Akurat. Wiem ze o tym marzysz. Ale niestety, przygotowalem dla ciebie osobny pokoj.
-Niech ci bedzie, ale rano odwieziesz mnie do domu.
-Wedle zyczenia madame.
Po jakims czasie towarzystwo sie wyluzowalo i wszyscy siedzieli na wlochatym dywanie obok kominka. Gadalismy na coraz bardziej pikantne tematy. Urodziny dobiegaly powoli do konca, wiec postnowilismy wrocic do domu.
Po powrocie do domu nic nie zapowiadalo dalszychnwydarzen. Powiedzialem Beci, ze moze skorzystac z lazienki, a sam usiadlem przed tv. O tej porze lecialo na co drugim programie jakies tandetne porno. Po dluzszej chwili uslyszalem jak Beatka wychodzi z lazienki. Przyszedla do mnie i spytala gdzie moze sie polozyc. Pokazalem jej pokoj i dodalem:
-Jakbys czegos potrzebowala to bede w pokoju obok, a na razie ide wziac prysznic.
Celowo zostawilem drzwi otwarte z nadzieja, ze wyniknie sytuacja rodem z filmow porno. Nic takiego nie mialo miejsca. Zrezygnowany wrocilem do swojego pokoju w samych bokserkach. Wstapilem jeszcze do pokoju Beci by powiediec jej “dobranoc” jednak jej tam nie bylo. Odwrocilem sie, ostroznie otworzylem drzwi swojego pokoju i w tym momencie zamarlem. W moim lozku smacznie spala (a moze tylko udawala) moja ukochana.
Nie mialem zamiaru przepuscic takiej okazji i delikatnie polozylem sie obok niej. Przykrylem sie przescieradlem zastanawiajac sie jak zachowac sie w takiej sytuacji. Wtedy ukazala mi sie kolejna niespodzianka. Beata byla pod przescieradlem zupelnie naga. Uznalem to za baardzo bezposrednie zaproszenie i zaczalem zabawe.
Nieśmiało położyłem rękę na jej brzuchu. Lekko drgnęła, ale nie otworzyła oczu. Powoli sunąłem ręką w górę w kierunku jej piersi. Gdy dotarłem do wzniesienia rozwarłem palce dłoni i obiąłem jej pierś. Kiedy zacząłem ostrożnie masować jej pierś drugą ręką sięgnąłem jej za głowę. Jej włosy były wspaniałem w dotyku ale to nie one były miejscem docelowym mojej lewej dłoni. Najdelikatniej jak tylko potrafiłem muskałem płatki jej uszu. W tym czasie moja prawa ręka powoli przenosiła się na druga pierś. Druga ręka zaczęła kontynuować wędrówkę po twarzy. Sunąłem palcem tuż za uchem przesuwając po policzku do drugiego ucha zatoczyłem krąg wokół ust.
Po chwili takiej zabawy wróciłem do ust. Wodziłem palcem po krawędziach warg, a następnie przez środek. W tym momencie Becia otworzyła lekko usta pochłaniając mój palec. Szybko wykożystałem ten moment i przywarłem do niej ustami wsuwając język do środka… Nie wiem czy faktycznie nie spała czy po prostu w tym momencie się obudziła ale momentalnie objęła mnie za szyję i przycisła do siebie mocniej. Podnieśliśmy się i siedząc naprzeciw siebie namiętnie śię całowaliśmy. Moje ręce wędrowały w tym czasie wzdłóż jej pleców płynnie przechodząc borami na brzuch, a następnie w górę w kierunku jej wspaniałego biustu.
Postanowiłem posunąć się dalej. Objąłem ją i całując po szyi kładłem powoli na łóżko. Teraz leżała przede mną cała naga i zupełnie bezbronna. Obdarywałem ją tysiącem pocałunków schodząc coraz niżej i niżej, a ręką sunąłem powoli od kolan w górę w kierunku jej łona.
Moja ręka spotkała się z ustami dokładnie na jej gustownie wydepilowanym wzgórku. W tym momencie nie wytrzymałem i natychmiast przyssałem się do jej łechtaczki. Becia zaczęła jęczeć motywując mnie do dalszego działania. Wwjercałem się językiem w jej pochwę, a ona zaczynała coraz głośniej jęczeć, aż w pewnym momencie ucichła na moment wygięła się mocno i po chwili opadła głośno dysząc.
Złapała mnie za bokserki które odziwo jeszcze miałem na sobie i szepnęła:
-W życiu nie przeżyłam takiego orgazmu. Chyba muszę ci się jakoś odwdzięczyć.
-To nie będzie konieczne, leż dalej spokojnie – odpowiedziałem
Podparła się za plecami na łokciach i spojrzała na mnie pełnym zaufania wzrokiem. Zdjąłem bokserki i przysunąłem mojego gotowego już od dawna penisa do jej ust. Ona momentalnie wzięła go w usta i zaczęła go ssać. Jednak nie o to mi chodziło. Wycofałem się i wilgotną od jej śliny pałą wycelowałem w stronę jej pochwy. Najpierw przejechałem końcówką po całej długości jej groty, a następnie wsunąłem do środka samoą żołądź. Beata już nie umiała wytrzymać. Objęła mnie nogami i przywarła do siebie. Ulegając jej uściskowi zagłębiałem się coraz mocniej w jej wnętrze. Gdy już byłem w niej cały ona wykonała zgrabny ruch przewracając mnie na plecy. Zaczęła mnie ujeżdrzać w pozycji “na jeźdźca”. Bardzo przypadła mi do gustu ta pozycja. Delektując się doznaniami cielesnymi mogłem podziwiać jej falujące ciało które unosiło się i opadało na mnie. Zacząłe odczuwać coraz większe napięcie w moim podbrzuszu. To był znak, że zbliża się mój orgazm. Nie chciałem tego przerywać, ale nie miałem zabezpieczenia. Podniosłem ją wysoko do góry nie pozwalając jej spowrotem opaść.
-Podaj mi gumki, leżą gdzieś pod łóżkiem – wyszeptałem jej do ucha.
-Nie będą konieczne, biorę tabletki.
-Teraz mi to mówisz?
-Wcześniej nie pytałeś… - odpowiedziała ośmiechając się, a następnie wsuwając mi język prawie do samego gardła.
Siedziałem teraz na łóżku, a ona na moich biodrach nabijała się na moją pałę. W tej pozycji dalej mogłem pozostawać bierny jak przy “jeźdźcu” jednak mogłem dodatkowo całować ją w usta i piersi.
Mój stan podniecenia znów wracał do szczytu. Wyczułem, że skurcze we wnętrzu Beci. Spojrzeliśmy sobie głęboko w oczy i niemal równocześnie zaczeliśmy szczytować.
Wyczerpany opadłem na poduszkę a we mnie wtuliła się moja najukochańsza Beatka. Zasneliśmy tak razem szczęśliwi i spełnieni.
Rankiem obudziłem się, a Becia siedziała na krawędzi łóżka i przyglądała mi się.
-Jak się spało kochanie? - spytała
-Jak w niebie. Dziękuję ci.
-To ja ci dziękuję. Od dawna o tym marzyłam…
Zjedliśmy śniadanie i odwiozłem ją spowrotem do domu.
Historia ta nie miała miejsca w rzeczywistości. Jest to jedynie moja fantazjia związana z wydarzeniami które mają wkrótce nastąpić…

May 29
Mokra rozkosz
icon1 admin | icon2 Opowiadania | icon4 05 29th, 2008| icon3No Comments »

Wydarzyło się to w sumie dwa tygodnie temu w dniu naprawdę w którym bym się tego nie spodziewał. Sprzeczaliśmy się z moja kobietą już od kilku dni.. Kiedy to ona była prowokatorką oto tego incydentu. Oglądałem film kiedy usłyszałem drobne powolne kroki. Spojrzałem w stronę drzwi.. Weszła Ona odziana w ubogom bardzo podniecającą czarną bieliznę…zauważyłem że jest nowiuteńka czyli musiała się przygotowywać do tego co później się stało…Spojrzałem na nią i nie powiem ale miałem ochotę ją konkretnie zdymać poczułem się jak w filmie erotycznym była taka seksowna i nakręcona. Podeszła bez słowa rozpięła mi guzik potem zębami rozpinała rozporek, takiej jej jeszcze nie znałem. Podkręciła mnie strasznie, czułem że mój fiut robi się bardzo twardy. Zaczęła go ciągnąć najpierw spokojnie, powoli a potem głęboko go połykała. Czułem, że zaraz pęknę.

Wtedy ją dopadłem, położyłem na tapczanie i zacząłem lizać jej mokrą wystrzyżoną brochę, była taka wilgotna i rozkoszna zapragnąłem jej jak nigdy dotąd! Lizałem jej rozpaloną mokrą cipę a ona wiła się z rozkoszy. Nie wytrzymałem, wetknąłem jej chujka głęboko, aż poczułem że moje jaja dotykają jej smukłych pośladków. Krzyczała z rozkoszy a ja chciałem jeszcze i jeszcze żeby ta chwila trwała zawsze. Wziąłem ją na ręce i zaniosłem do sypialni, a ona miała kolejną niespodziankę. Wyciągnęła spod poduszki olejek, wstaliśmy, nalała sobie trochę na palce i zaczęła mi wsmarowywać to pachnące aktem miłosnym cudo. Smarowała moje sutki, brzuch, pośladki i twardego kutasa. Przechodziły mnie ciarki. Nadeszła kolej by jej zafundować też taki masaż.

Wsmarowywałem olejek w jej nabrzmiałe od rozkoszy sporawe cyce, zjechałem dłońmi u dołu. Zacząłem delikatnie skrobać jej pośladki i nadal namiętną broszkę. Odwróciłem ją tyłem do siebie i wbiłem głęboko fiutkiem w jej muszelkę. Nasze ciała się ślizgały trącając jedno o drugie jęczała potem krzyczała, miała szczytowanie jeden po drugim, ja tak samo czułem że spuszczę się szybciej niż myślałem. Czułem rozkosz, gdy jej ciało wilgotne coraz bardziej podryguje, jej dłonie na mojej szyi sprawiały, że i po mnie przechodziły dreszcze. Wtedy czułem, że spuszczam się powiedziałem do niej że dochodzę, a ona nagle odwróciła się w moją stronę i uklękła rozciągając swoje czerwone, wilgotne, pełne wargi prosto przed moim wydepilowanym penisem. Moja sperma wylądowała prosto w jej ustach, a ona się nią cieszyła jakby było jej wciąż mało. Rozsmarowała sobie moją spermę po głowie i wielkich cycach, a na koniec jeszcze zassała mi siusiaka. Przeżycie niesamowite, od tamtej chwili ruchamy się ostro i z pełnym wyuzdaniem bez barier. Poznałem ja wtedy z takiej strony z której jeszcze nie znałem. Bardzo mi się to spodobało.

« Previous Entries